Bezpłatny raport z BIK teraz z mniejszym zakresem danych

BIK zmniejszył zakres danych udostępnianych konsumentom w trybie art. 33 Ustawy o ochronie danych osobowych

Każdy z konsumentów ma zagwarantowane prawo do uzyskania od firm przetwarzających jego dane, bezpłatnej informacji dotyczącej m.in. zakresu danych jakie są gromadzone na jego temat i udostępnień tych danych. Prawo to wynika z art. 33 Ustawy o ochronie danych osobowych. A skorzystać z niego możemy co 6 miesięcy.

Obowiązek udostępnienia konsumentom bezpłatnej informacji dotyczy także Biura Informacji Kredytowej (BIK).

Ponieważ niewielu z nas korzysta z prawa do bezpłatnego raportu z BIK, a jeszcze mniej z nas robi to regularnie, to prawdopodobnie nie ma powszechnej wiedzy o tym, że ostatnio BIK zmienił znacząco raport, który udostępnia konsumentom w trybie art. 33 Ustawy o ochronie danych osobowych.

Zmiany dotyczą nie tylko strony wizualnej (która jest przecież mniej istotna), ale przede wszystkim zakresu danych jakie są udostępniane konsumentom jako realizacja obowiązku ustawowego.

Co konsument otrzymywał dotychczas?

Przypomnę, że do niedawna BIK realizował obowiązek wynikający z Ustawy o ochronie danych osobowych poprzez udostępnienie konsumentowi tzw. Informacji Ustawowej. Wg mnie zakres tego raportu był zgodny z tym, czego oczekuje ustawodawca.

Dla klientów z bogatą historią kredytową był to raport obszerny, wielostronicowy. I czasami mógł się wydawać mało czytelny. Ale dostarczał on informacji jakie są potrzebne, aby móc kontrolować poprawność swoich danych identyfikacyjnych oraz danych o historii kredytowej, a także wiedzieć komu te dane zostały udostępnione i w jakim celu.

Co było szczególnie ważne to fakt, że Informacja Ustawowa zawierała dane, które są istotne dla oceny ryzyka kredytowego klienta tzn. są wykorzystywane przez banki i firmy pożyczkowe (bezpośrednio lub pośrednio przez ocenę scoringową, w tym scoring BIK) w procesach oceny wiarygodności i zdolności kredytowej klientów. Zatem konsument miał narzędzie kontroli poprawności swoich danych, które mogą wpływać na decyzję o przyznaniu bądź odmowie udzielenia mu kredytu czy pożyczki.

Czego konsument już się nie dowie z nowego bezpłatnego raportu BIK?

Niestety bezpłatny raport BIK w nowej wersji nie daje już konsumentowi możliwości sprawdzenia poprawności wszystkich jego danych, które są ważne dla banków w procesach oceny ryzyka kredytowego. Nie zawiera on bowiem wielu informacji o kredytobiorcy i jego kredytach jakie znajdują się w bazie BIK i jakie są udostępniane bankom i firmom pożyczkowym. Z tego raportu konsument uzyska także mniej informacji o samym fakcie udostępnienia jego danych różnym firmom.

Odnosząc nowy raport do Informacji Ustawowej, to w nowej wersji nie znajdziemy części danych:

1.Dotyczących osoby

Dotyczy to danych identyfikujących konsumenta, które nie są już aktualne. Innymi słowy, jeśli z danych w bazie BIK wynika, że dla danego kredytobiorcy na przestrzeni czasu zostały przekazane przez banki lub firmy pożyczkowe różne np. adresy, to konsument może bezpłatnie sprawdzić tylko poprawność adresu najbardziej aktualnego (wg daty przekazania do BIK informacji o tym adresie). Podobnie jest ze starym numerem dowodu osobistego.

W tym zakresie BIK zrezygnował także z ujawnienia na raporcie nazwiska rodowego oraz informacji o miejscu urodzenia kredytobiorcy.

2. Dotyczących kredytu ratalnego (kredyt bezgotówkowy, gotówkowy, mieszkaniowy)

W tym przypadku nie znajdziesz na nowym raporcie danych o:

    • relacji kredytobiorcy do rachunku tzn. czy jesteś głównym kredytobiorcą, współkredytobiorcą, poręczycielem czy przystępującym do długu,
    • liczbie współkredytobiorców (jeśli kredyt zaciągnęły co najmniej 2 osoby),
    • kwocie raty kredytu,
    • liczbie rat kredytu,
    • celu finansowania (na co kredyt został zaciągnięty),
    • dacie od kiedy dane o kredycie znajdują się w bazie BIK,
    • dla kredytów czynnych: wyrażonej zgodzie indywidualnej na udostępnianie danych o kredycie po jego zamknięciu (czy jest zgoda, kiedy została udzielona i na ile lat),
    • dla kredytów zamkniętych ze zgodą na udostępnianie danych po zamknięciu i dla kredytów czynnych: spełnieniu warunku informacyjnego o przekazywaniu informacji o kredycie do instytucji finansowych zależnych od banków i SKOK-ów,
    • historycznych datach, kiedy dane o kredycie zostały zaktualizowane w bazie BIK przez bank. Jest podana tylko data ostatniej aktualizacji przed wygenerowaniem raportu dla konsumenta.

3. Dotyczących limitu kredytowego (kredyt odnawialny, karta kredytowa, karta debetowa)

W tym przypadku nie znajdziemy na nowym bezpłatnym raporcie danych o:

    • relacji kredytobiorcy do rachunku tzn. czy jesteś głównym kredytobiorcą, współkredytobiorcą, poręczycielem czy przystępującym do długu,
    • liczbie współkredytobiorców (jeśli limit zaciągnęły co najmniej 2 osoby),
    • historycznych kwotach jakie mieliśmy do spłaty z tytułu wykorzystania limitu,
    • dacie od kiedy dane o limicie znajdują się w bazie BIK,
    • dla limitów czynnych: wyrażonej zgodzie indywidualnej na udostępnianie danych o limicie po jego zamknięciu (czy jest zgoda, kiedy została udzielona i na ile lat),
    • dla limitów zamkniętych ze zgodą na udostępnianie danych po zamknięciu i dla limitów czynnych: spełnieniu warunku informacyjnego o przekazywaniu informacji o limicie do instytucji finansowych zależnych od banków i SKOK-ów,
    • historycznych datach, kiedy dane o limicie zostały zaktualizowane przez bank. Jest podana tylko data ostatniej aktualizacji przed wygenerowaniem raportu dla konsumenta.

4. Dotyczących przekazania danych konsumenta innym firmom

W tym przypadku nie dowiemy się już dla jakich celów nasze dane zostały udostępnione przez BIK innym firmom.

W Informacji Ustawowej BIK prezentował zapytania wysłane przez banki w podziale na zapytania kredytowe, monitorujące oraz w celu zarządzania klientem. Typ zapytania wskazywał w jakim celu BIK udostępnił informacje. W nowym raporcie nie ma już tego rozróżnienia, a zatem nie jest możliwe dowiedzenie się, które zapytania były to zapytania kredytowe, czyli składane w związku z ubieganiem się o kredyt przez osobę.

Powyżej wskazałam tylko te brakujące elementy raportu, które moim zdaniem są albo mogą być istotne w procesie oceny zdolności i wiarygodności kredytowej kredytobiorcy.

Dodatkowo byłam ograniczona własnymi raportami, które pobrałam jako konsument. A zatem nie miałam dostępu do wszelkich układów danych jakie mogą się pojawić na raportach różnych osób. Stąd też mogłam pominąć w komentarzu jakieś brakujące dane.

Zobowiązania przetwarzane w celu stosowania „metod statystycznych” czy „metod wewnętrznych”?

Zmianie uległa również nazwa sekcji, w której umieszczone są dane, które banki i BIK przetwarzają w innym celu niż tradycyjna ocena ryzyka kredytowego.

Zgodnie z Prawem bankowym dane o kredytach, które zostały spłacone poprawnie albo z opóźnieniami nie dłuższymi niż 60 dni, mogą być wykorzystywane do oceny ryzyka kredytowego konsumenta tylko wtedy, gdy wyrazi on na to zgodę. Jeśli takiej zgody nie ma, dane trafiają do specjalnego podzbioru i mogą być udostępnione przez BIK tylko bankom i tylko w celu stosowania przez nich „metod wewnętrznych”.

Do tego zbioru trafiają również dane o kredytach zamkniętych, które zostały spłacone z opóźnieniami dłuższymi niż 60 dni lub nie zostały w całości spłacone, a wobec których bank nie wypełnił obowiązku informacyjnego, o którym mowa w art. 105a ust. 3 Prawa bankowego. Czyli nie poinformował konsumenta o zamiarze dalszego przetwarzania tych danych w celu oceny jego ryzyka kredytowego albo poinformował kredytobiorcę, ale nie przekazał tej informacji do BIK.

Dodam tylko, że „metody wewnętrzne”, o których wspomniałam powyżej, odnoszą się do wykorzystywania przez banki metody wewnętrznych ratingów do obliczania wymogu kapitałowego. Metody te są szerzej opisane w Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady nr 575/2013 z dnia 26.06.2013 r. w sprawie wymogów ostrożnościowych dla instytucji kredytowych i firm inwestycyjnych. Jednak dla większości z nas szersza wiedza o tych metodach jest niepotrzebna, więc nie zachęcam do czytania tego rozporządzenia.

Warto natomiast wiedzieć, że nie wszystkie banki stosują te metody, a zatem nie wszystkie banki mają prawo sięgnąć do naszych danych z tego podzbioru.

Wracając do nazwy sekcji z danymi przeznaczonymi dla banków stosujących „metody wewnętrzne”, to w Informacji Ustawowej opis odwoływał się właśnie do „metod wewnętrznych”, czyli tak jak jest to wskazane w Prawie bankowym. Opis ten brzmiał:

„Sekcja zawierająca informacje przetwarzane w BIK S.A. po wygaśnięciu zobowiązania wynikającego z umowy z bankiem lub instytucją upoważnioną do udzielania kredytów – zgodnie z art. 105a ust. 4 i 5 Prawa bankowego dla celów stosowania metod wewnętrznych oraz innych metod i modeli. Informacje te nie są ujawniane bankom w raportach dla celów oceny zdolności kredytowej”.

W nowym raporcie opis odwołuje się natomiast do „metod statystycznych”, o których w Prawie bankowym nie ma mowy w odniesieniu do danych opisanych powyżej. Teraz opis ten brzmi:

Zobowiązane przetwarzane w celu stosowania metod statystycznych.

Liczba zobowiązań, które są przetwarzane przez okres 12 lat w celu stosowania przez banki metod statystycznych (zgodnie z Ustawą z dnia 29 sierpnia 1997 r. – Prawo bankowe Dz.U. z 2015 nr 140 poz. 939 z późniejszymi zmianami). Informacje o tych zobowiązaniach nie są prezentowane na raportach BIK udostępnianych bankom, i nie są wykorzystywane do oceny zdolności kredytowej i analizy ryzyka kredytowego.”

Czy jest to zatem pomyłka? Czy też BIK chce przekazać nam informacje, że dane, które Prawo bankowe pozwala używać tylko w celach stosowania przez banki „metod wewnętrznych”, są wykorzystywane w szerszych celach tj. stosowania dowolnych metod statystycznych? Trudno to rozstrzygnąć, bo z opisu tej sekcji zniknęło również odwołanie do artykułu Prawa bankowego, który stanowi podstawę dla przetwarzania tych danych.

A jakich nowych rzeczy możemy się dowiedzieć z nowego bezpłatnego raportu BIK?

Nowe informacje w bezpłatnym raporcie to dane o konsumencie jakie zostały zgromadzone przez BIK w bazie „Klienci”.

W tym zbiorze znajdują się dane zebrane przez BIK w ramach bezpośredniej współpracy BIK-konsument. Czyli są to różne dane jakie podajemy na portalu BIK, gdy zakładamy konto i korzystamy z produktów i usług BIK przeznaczonych dla konsumenta.

Zatem są to przede wszystkim dane identyfikacyjne i kontaktowe.

Czy zmiany w bezpłatnym raporcie są korzystne dla konsumenta?

Niestety, w mojej ocenie, zmiany te są niekorzystane dla konsumenta.

Informacja udostępniana w trybie Ustawy o ochronie danych osobowych ma służyć temu, aby konsument mógł kontrolować przetwarzanie dotyczących go danych.

Dane zgromadzone w bazie BIK mają szczególne znaczenie ponieważ są wykorzystywane w wielu ważnych dla konsumenta obszarach życia – przy zaciąganiu kredytów, pożyczek, a nawet zakupie usług telekomunikacyjnych, czy produktów ubezpieczeniowych.

Zatem możliwość sprawdzenia przez konsumenta ich poprawności i aktualności staje się kluczowa. Bo błędne dane mogą oznaczać wysokie ryzyko błędnej oceny wiarygodności kredytowej konsumenta i w efekcie podjęcie niekorzystnej dla niego decyzji.

A w nowej wersji bezpłatnego raportu BIK konsument nie znajdzie wszystkich dotyczących go danych zgromadzonych w bazie BIK. W szczególności nie ma możliwości zapoznania się z wszystkimi informacjami, które są w bazie BIK, a które są istotne w ocenie jego ryzyka kredytowego.

Generalnie, nowa wersja raportu daje konsumentowi dostęp do znacznie węższego zakresu informacji niż poprzednia wersja, czyli Informacja Ustawowa.

I co warto podkreślić, w nowym raporcie BIK znajduje się znacznie mniej danych niż otrzymują banki, firmy pożyczkowe czy firmy leasingowe.

Komentując zmiany wprowadzone przez BIK w bezpłatnych raportach konsumenckich, nie można również pominąć tematu zapytań kredytowych.

Powszechnie wiadomo, że na „scoring BIK” wpływa między innymi liczba zapytań jaka została złożona do BIK o dane konsumenta w związku z ubieganiem się przez niego o kredyt, czyli tzw. zapytania kredytowe.

Niestety z nowego raportu BIK nie można dowiedzieć się ile takich zapytań wpłynęło do bazy BIK ponieważ BIK zrezygnował z podawania konsumentom informacji o rodzaju zapytania. Zatem nie jest możliwa kontrola zasadności ich przesłania do BIK.

A kontrolować te zapytania trzeba, bo zdarza się, że bank w sposób nieuprawiony składa takie zapytanie. Osobiście doświadczyłam takiej sytuacji. I gdyby takie zapytanie nie zostało usunięte z BIK przez bank, to obniżałoby mój „scoring BIK” przez kolejne 12 miesięcy, a tym samym moja wiarygodność kredytowa byłaby niesłusznie zaniżona.

I jeszcze kilka słów komentarza do informacji o zgodach jakie konsument wydaje na udostępnianie swoich danych.

Ze struktury nowego raportu konsument może wywnioskować, do których danych o kredytach zamkniętych wyraził zgodę na ich dalsze udostępnianie w celu oceny ryzyka kredytowego. Te dane znajdują się w sekcji „Dane dotyczące zobowiązań”.

Może też wywnioskować, które kredyty zamknięte nie spełniają warunków ustawowych, aby mogły być dalej wykorzystywane w celu oceny ryzyka kredytowego. Wtedy będą wykazane w sekcji „Zobowiązania przetwarzane w celu stosowania metod statystycznych”.

Często zgody na przetwarzanie danych o kredycie po jego zamknięciu są zbierane już na etapie podpisywania umowy kredytowej. Ponieważ są one jednym z wielu elementów takiej umowy, to konsument w wielu przypadkach nie zdaje sobie sprawy z tego, że w ogóle udzielił takiej zgody. Niestety z nowego raportu BIK nie dowiemy się już czy taką zgodę wyraziliśmy i czy informacja o niej została przekazana do BIK.

Na nowym raporcie również nie znajdziemy informacji, w stosunku do których kredytów wyraziliśmy zgodę (świadomie lub nieświadomie) na przekazywanie danych o nich do instytucji finansowych zależnych od banków i SKOK-ów np. do firm leasingowych czy factoringowych.

Brak informacji o zgodach to również niekorzystana zmiana dla konsumentów. Utrudnia to zarządzanie zgodami na przetwarzanie danych. A przypomnę, że prawo do wrażania i odwoływania zgód daje nam Prawo bankowe.

Na zakończenie

W maju 2016 r. zostało opublikowane Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych. Wejdzie ono w życie w maju 2018 roku. Jest to dokument szczególnie ważny dla konsumentów ponieważ zapewnia im znacznie szersze niż dotychczas prawa w zakresie przetwarzania danych ich dotyczących.

Wśród wielu korzystnych dla konsumentów zmian znajdują się nowe obowiązki informacyjne firm, które zbierają dane osób. Będziemy musieli być poinformowani między innymi o tym, jakie nasze dane są zbierane, w jakim celu, jaka jest tego podstawa prawna, czy są wykorzystywane do profilowania, komu mogą być udostępnione, jakie mamy szczegółowe prawa w zakresie usunięcia danych, ich przenoszenia, ograniczenia przetwarzania oraz wycofania zgody na przetwarzanie.

Z kolei Amerykanie mają zapewniony raz w roku dostęp do bezpłatnego raportu, na którym znajdą dane zgromadzone na ich temat we wszystkich amerykańskich biurach kredytowych.

Warto dodać, że niedawno pojawił się projekt ustawy The Free Credit Score Act of 2017, która ma zapewnić Amerykanom raz w roku również bezpłatny dostęp do ich credit score.

Amerykański urząd ochrony konsumenta – Consumer Financial Protection Bureau (CFPB) od kilku lat zachęca dostawców scoringu kredytowego do bezpłatnego podzielnia się z konsumentami informacją na temat credit scoringu konsumenta.

Główny dostawca ocen scoringowych w USA pozytywnie odpowiedział na ten apel. Na przykład firma FICO w ramach programu FICO Open Access Program udostępnia za darmo konsumentom ich credit score. Konsument może bezpłatnie monitorować wysokość swojego scoringu i uzyskać szczegółowe informacje na temat swojej historii kredytowej i jej wpływu na tą ocenę.

Zatem regulatorzy dostrzegają konieczność rozszerzenia praw konsumenta w zakresie bezpłatnego dostępu do danych i informacji, które mają tak duży wpływ na życie finansowe. Również firmy biznesowe uczestniczące w programie FICO Open Access Program podkreślają zalety dzielenia się danymi i wiedzą z klientami – mniej składanych reklamacji, mądre kształtowanie zachowań kredytowych, dbałość o swoją wiarygodność kredytową, a w efekcie lepsze portfele kredytowe.

W tym świetle nowa wersja raportu BIK, udostępnianego konsumentom w oparciu o art. 33 Ustawy o ochronie danych osobowych, wydaje się działaniem w odwrotnym kierunku niż kierunek wytyczony przez prawo unijne i doświadczenie kraju, gdzie wykorzystanie credit score jest powszechne .

I warto dodać, że dane, których nie znajdziemy już na nowym raporcie, można kupić w BIK w formie różnych produktów oferowanych dla konsumentów. Co też świadczy o tym, że BIK uważa te dane za ważne i interesujące dla konsumenta.
.

Czy te informacje są dla Ciebie interesujące? Podziel się swoją opinią. Jeśli masz konkretne pytanie dotyczące tego tematu, to możesz je zadać wykorzystując formularz „Zadaj pytanie”.

Jeśli chcesz być informowany o nowych treściach ważnych dla budowania wysokiej wiarygodności kredytowej zapisz się na Newsletter. Otrzymasz od nas opublikowane nowości oraz użyteczne porady.

Poleć artykuł w mediach społecznościowych, aby więcej osób mogło dowiedzieć się o zmianach z jakimi mogą się spotkać pobierając swój bezpłatny raport z BIK. W ten sposób będą świadomi jakich danych w tym raporcie nie zobaczą, chociaż znajdują się one w bazie BIK i są udostępniane bankom.

 

Pin It

Komentarze do “Bezpłatny raport z BIK teraz z mniejszym zakresem danych

  1. Super artykuł, ostatnio pobrałem Informację Ustawową i myślałem że to jakiś żart, gdzie jest reszta raportu, szukałem gdzieś informacji skąd ta zmiana i dopiero na Twój artykuł trafiłem.
    Czy znalazłaś gdzieś uzasadnienie BIKu w zakresie tych zmian, by wyjaśnić nam Konsumentom skąd te zmiany?
    Czy któreś instytucje odniosły się w jakikolwiek sposób do zmian w tym zakresie?

    • Niestety, nigdzie uzasadnienia BIK dla wprowadzonych zmian nie znalazłam. Również nie natrafiłam na komentarze jakichkolwiek firm, urzędów na temat tej zmiany. Sprawdziłam też Ustawę o ochronie danych osobowych i tutaj też bez zmian.
      Pozdrawiam
      Mariola

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *