Sztuczna inteligencja. Jaka będzie nasza wspólna przyszłość?

The Future of Artificial Intelligence

Sztuczna inteligencja, jej rozwój i wpływ na naszą przyszłość. To tematy, które fascynują, i budzą jednocześnie niepokój.

Dzięki uprzejmości TechHub Warsaw, a szczególnie Justyny Politańskiej, miałem niedawno przyjemność uczestniczyć w wydarzeniu pod nazwą The Future of Artificial Intelligence. Celem było przybliżenie tego czym jest Sztuczna Inteligencja, oraz opowiedzenie w jakim kierunku zmierza, i co to może dla nas oznaczać w przyszłości. W spotkaniu udział wzięło 3 panelistów, a każdy z nich opowiadał o Sztucznej Inteligencji z innej perspektywy. Przemysław Chojecki reprezentował świat nauki, Maciej Remiszewski świat biznesu a Tomasz Ziętek opowiadał o perspektywie ochrony zdrowia.

Jak będzie zatem przyszłość Sztucznej Inteligencji? Ale zaraz, zaraz…

A czym w ogóle jest Sztuczna Inteligencja?

Na początek spróbuję przybliżyć o co chodzi z tą Sztuczną Inteligencją (w skrócie SI). Nazwy tej używa się bowiem do określania właściwie każdego przejawu inteligencji przez maszyny. Przykładowym zadaniem postawionym przed maszyną może być np. nauka rozpoznawania obrazu… kota. Aby tego dokonać stosuje się zestaw metod uczenia maszynowego, które to metody automatyzują uczenie się przez maszynę wzorców w dostępnych danych. Co równie ważne, możliwe jest wykorzystywanie tych wzorców do przewidywania danych w przyszłości.

Mówiąc o SI w dniu dzisiejszym, mówi się o wąskiej czy specjalizowanej inteligencji, która jest obecnie wykorzystywana w specyficznych zastosowaniach, takich jak gra w szachy, gra w Go, wyszukiwarki internetowe czy prowadzenie autonomicznych samochodów.

Przyszłością SI ma być jednak ogólna SI, której celem ma być osiągnięcie takiej sprawności jaką posiada ludzki umysł. Projekty podejmujące wyzwanie w tym obszarze to:

  • asystenci personalni jak: Siri, Microsoft Cortana czy Amazon Echo;
  • system poznawczy IBM Watson – kumulujący bazę wiedzy z różnych obszarów;
  • połączenie komputera z przeglądarką po to by trenować SI i mierzyć jej efektywność w najróżniejszych aktywnościach jakich podejmujemy się podczas przeglądania internetu, czyli projekt OpenAI’s Universe.

Dlaczego Sztuczna Inteligencja jest przyszłością?

Odpowiedź przychodzi ze świata biznesu. W 2016 roku biznes zainwestował 8 miliardów dolarów w badania nad SI. W roku 2020 ma to być już 47 miliardów dolarów. Prawie 6-cio krotny wzrost w ciągu 4 lat! Dlaczego tak się dzieje? Jak to w biznesie odpowiedź jest prosta. To się po prostu opłaca. Zastosowanie coraz bardziej zaawansowanych algorytmów przynosi bowiem coraz lepsze wyniki dla biznesu. Biznes kierując się zasadą maksymalizacji zysku, nieustannie szuka sposobów na podniesienie efektywności swojego działania. Co prawda algorytmy SI są publicznie dostępne, co sprawia, że nie tylko najbogatsze firmy są w stanie je wykorzystywać.

Co jest kluczowe w coraz szybszym rozwoju badań nad SI? Wydaje się, że kluczowe są 3 obszary:

  • Dane. To co się liczy w rozwoju SI to wielkość aktualnie gromadzonych zbiorów danych. Szybkość dostępu do nich. Różnorodność dostępnych danych. Oraz ich rosnąca wiarygodność. Jako ScoringExpert.pl staramy się regularnie przybliżać Wam tę właśnie tematykę.
  • Technologia. Dramatycznie wielki postęp jaki dokonał się w ciągu ostatnich kilkudziesięciu lat w zakresie osiągnięć technologicznych umożliwia przetwarzanie w czasie rzeczywistym olbrzymich ilości danych. Czy wiecie, że superkomputer Cray-2, najszybsze urządzenie na świecie w 1990 roku, dysponował mocą obliczeniową jaką posiadał iPhone 4 z 2010 roku? W ciągu zaledwie 20 lat moc superkomputera stałą się dostępna w kieszeni przeciętnego mieszkańca Zachodu!
  • Doskonalenie metod analitycznych, które z danych za pomocą technologii tworzą coraz bardziej skuteczne narzędzia, dramatycznie zmieniające sposób prowadzenia biznesu. Dziś już połowa handlu papierami wartościowymi w Stanach Zjednoczonych jest dokonywana za pomocą zautomatyzowanych algorytmów.

Czy człowiek jest w tym wszystkim do czegoś potrzebny? Tak, ale wymagane są zupełnie inne umiejętności. Przykładowo bank Goldman Sachs w Stanach Zjednoczonych wdrażając algorytmy SI w miejsce 600 maklerów zatrudnił 200 specjalistów komputerowych.

Sztuczna Inteligencja dla ludzi

Jedną z dziedzin, która rozwija się bardzo dynamicznie i może zastosowanie dla każdego z nas jest medycyna. Czy wiecie, że na dziś istnieje opisanych około 10.000 chorób? Nawet najlepsi lekarze nie mają szans na zapoznanie się z nimi wszystkimi, nie mówiąc już o skutecznym ich zapamiętaniu i rozpoznawaniu w praktyce. SI pozwoli więc lekarzom lepiej rozumieć problemy z jakimi zgłaszają się pacjenci. Dokonywać lepszych, bardziej trafnych diagnoz. Szacuje się, że w samych Stanach Zjednoczonych każdego roku w wyniku błędnych diagnoz umiera przedwcześnie ponad 40.000 ludzi. Jest więc o co walczyć.

Kolejnym obszarem gdzie SI może pomóc ludziom to usprawnienie procesu wprowadzania nowych leków na rynek. Obecnie wprowadzenie nowego leku na rynek zajmuje (średnio) 12 lat i kosztuje ok. 2,5 miliarda dolarów. Każde, nawet niewielkie usprawnienie tego procesu, to skrócenie jego skrócenie i tym samym szansa dla wielu chorych, na uratowanie im życie, na wyzdrowienie.

SI może pomóc także w optymalizacji procesów w służbie zdrowia. Jak skuteczniej wydawać pieniądze jakimi dysponuje służba zdrowia? Jakimi przypadkami zajmować się w pierwszej kolejności na izbach przyjęć w szpitalach, aby zminimalizować liczbę tragicznych pomyłek? Na te pytania coraz lepszych odpowiedzi może udzielać właśnie SI.

Sztuczna Inteligencja przeciw ludziom?

Jedną z większych obaw jakie są zgłaszane przez ludzi w związku z rozwojem SI jest to czy nie zabierze ona pracy ludziom? Odpowiedzią jaka wyłania się z dyskusji zarówno ze spotkania w TechHub Warsaw, jak i innych dyskusji jakie toczą się na świecie, wydaje się być zmiana. Wiele zawodów ulegnie zmianie. Część zawodów już jest zastępowana przez SI. Inne zawody mogą zostać przez nią zastąpione w przeciągu najbliższych kilku, kilkunastu lat. Zagrożeni mogą się czuć:

  • Menedżerowie tzw. średniego szczebla, czyli osoby zbierające i analizujące dane ze swojego działu. Algorytmy zrobią to lepiej, szybciej i taniej.
  • Kupcy oraz sprzedawcy również, gdyż ich praca w duże mierze też opiera się na analizie danych.;
  • Dziennikarz i pisarze, gdyż rozwój algorytmów SI w zakresie posługiwania się językiem jest tak dynamiczny, że już obecnie najbardziej zaawansowane programy potrafią opracowywać proste teksty, a nawet kreować realistyczne wypowiedzi.
  • Księgowi. Kolejny obszar gdzie daje się automatyzować analizę danych.
  • Lekarze. Przewiduje się, że SI w niektórych specjalnościach będzie wspomagać (diagnoza) a nawet zastępować lekarzy (chirurgia precyzyjna).

Oczywiście będą powstawać zupełnie nowe zawody związane z samą SI, a także z zaspokajaniem zupełnie nowych potrzeb, jakie może nam przynieść SI.  Te które dziś istnieją zostaną w pewnej części zastąpione przez SI.

Co nas czeka w przyszłości?

Tego oczywiście nie wiemy dokładnie. Jednak na podstawie tego co działo się w ostatnich latach i tego co zamierzają największe firmy na świecie, kierunek zmian i poszukiwań wydaje się być następujący. SI na dzień dzisiejszy już jest lepsza od ludzi w wielu wyspecjalizowanych obszarach. Jednak SI wspomagana przez człowieka pokonuje samą SI w każdym obszarze. Czeka nas zatem oswajanie się z coraz szerszym zastosowaniem SI w kolejnych obszarach naszego życia. O ile automatyzacja transakcji na giełdach może nas obchodzić w niewielkim stopniu, to obok samochodów autonomicznych już nie sposób przejść obojętnie. Niektórzy wizjonerzy, tacy jak Elon Musk wzywają nas do integracji z maszynami. Co, biorąc pod uwagę powszechność używania przez nas smartphonów, nie musi być odległą ani szokującą perspektywą.

Na rynku pracy zmiany w zapotrzebowaniu na nowe rodzaje pracy mogą okazać się ogromne. Czy bilans tych zmian będzie korzystny dla przeciętnego człowieka? Czy powstanie więcej nowych miejsc pracy w miejsce tych, które znikną zastąpione przez SI? Dane dostępne na dziś nie nastrajają optymistycznie. Zmiany na rynku pracy zmierzają w kierunku zanikania zawodów wymagających przeciętnych kwalifikacji. Szacuje się, że w ciągu ostatnich 30 lat ok 25% tego typu etatów zniknęło z rynku pracy bezpowrotnie. Rozwój notuje się z jednej strony w zawodach o najniższych wymaganiach, a z drugiej w zawodach o bardzo wysokich wymaganiach. Można się zatem spodziewać dobrej pracy dla najlepszych, a dla pozostałych pracy bardzo słabej. Nieciekawej i niskopłatnej.

Pin It

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *